MODLITWA ZA ABSOLWENTÓW WAM
piątek, 11-09-2026
W czwartek 10 września w łódzkiej świątyni wojskowej p.w. św. Jerzego sprawowano Mszę św. w intencji Wojskowej Akademii Medycznej (WAM). Nabożeństwo odprawiono tuż przed zaplanowaną na sobotę uroczystą promocją absolwentów na pierwszy stopień oficerski.
Liturgii Mszy św. przewodniczył w imieniu biskupa polowego Wiesława Lechowicza ks. ppłk Tomasz Krawczyk, proboszcz parafii wojskowej w Łodzi. W modlitwie uczestniczyła kadra dowódcza i dydaktyczna uczelni WAM na czele z rektorem-komendantem płk. prof. Markiem Saracynem.
– Gromadzi nas wydarzenie o wymiarze głęboko historycznym. Na naszych oczach, po latach oczekiwania, spełniają się nadzieje wielu pokoleń – na nowo bije serce Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Przynosimy dziś Panu Bogu w ofierze pierwociny tego wielkiego odrodzenia – was, drodzy absolwenci, którzy w najbliższą sobotę na placu apelowym WAM z dumnie podniesioną głową przyjmiecie pierwsze oficerskie gwiazdki. W waszych sercach stopiły się dwa wielkie, wymagające najwyższego poświęcenia powołania: powołanie lekarza, niosącego ratunek ludzkiemu życiu, oraz powołanie żołnierza, gotowego tego życia i naszej Ojczyzny bronić do końca – powiedział na początku Mszy św. proboszcz łódzkiej parafii wojskowej ks. ppłk Tomasz Krawczyk.
W wygłoszonej homilii ks. kapelan powiedział, że dziś stajemy w murach świątyni wojskowej w Łodzi w momencie wyjątkowym. – Wasza promocja oficerska to nie tylko zwieńczenie lat waszego trudu, nieprzespanych nocy spędzonych nad medycznymi woluminami i niezliczonych egzaminów – w tym ich poprawek – i godzin spędzonych na poligonach. Ta nasza dzisiejsza uroczystość to także historyczny moment dla całych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Oto na naszych oczach, po latach, na nowo bije serce Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Wracamy do chlubnych tradycji, ale wracamy bogatsi o nowe doświadczenia i wyzwania współczesnego świata. Wy jesteście pierwszym, żywym owocem tego wielkiego odrodzenia – powiedział ks. Krawczyk.
Nawiązując do odczytanej Ewangelii kapelan powiedział do absolwentów Wojskowej Akademii Medycznej, że w swoim życiu i sercu połączyli dwa wielkie powołania: powołanie lekarza i powołanie żołnierza. – Co to oznacza w praktyce? – zapytał. – Co symbolizuje ten orzeł w koronie na waszych czapkach wojskowych i stetoskop w waszych dłoniach? Po pierwsze – to podwójna odpowiedzialność. Mundur oficerski, który z dumą nosicie, to symbol obrony Ojczyzny, męstwa, dyscypliny i gotowości do najwyższych poświęceń. Lekarski fartuch, ukryty pod tym mundurem to z kolei symbol empatii, walki o każde ludzkie istnienie i bezwarunkowego szacunku dla ludzkiego życia. Waszym zadaniem nie będzie sianie zniszczenia, ale wchodzenie tam, gdzie to zniszczenie zbiera swoje żniwo. Będziecie nieść nadzieję w miejsca, gdzie panuje mrok wojny, katastrofy czy ludzkiego cierpienia. Waszą bronią jest wiedza, waszym pancerzem – profesjonalizm, a waszą siłą – współczucie – powiedział ks. Krawczyk.
Następnie kapelan zwrócił uwagę na potrzebę zachowania człowieczeństwa. – Wojna i konflikty zbrojne odzierają człowieka z humanizmu. Jednak żołnierz-medyk to ten, który na polu walki musi widzieć przede wszystkim człowieka. Bez względu na kolor munduru, narodowość, wyznanie czy język – cierpiący człowiek staje się waszym najważniejszym rozkazem! Macie być jak miłosierny samarytanin, który nie pyta o poglądy, który nie pyta o wyznanie – ale opatruje rany… To wymaga niezwykłego hartu ducha. To nie jest łatwe! Trzeba mieć twardy żołnierski charakter, aby to zrozumieć i aby przetrwać w ekstremalnych warunkach. Jednocześnie trzeba mieć niezwykle wrażliwe serce, by nie znieczulić się na ludzką krzywdę – powiedział ks. ppłk Krawczyk.
Jako trzeci aspekt kapłan wskazał dziedzictwo i zobowiązanie, nawiązując do historycznych zmian w Łodzi. Reaktywacja Wojskowej Akademii Medycznej to powrót do korzeni, do wielkich postaci, które tworzyły historię łódzkiej i polskiej medycyny wojskowej. – Oni patrzyliby dziś na was z dumą! – podkreślił. – Pamiętajcie, że od dziś to wy piszecie nowy rozdział tej historii. Od waszego profesjonalizmu, od waszej postawy moralnej zależy, jak przyszłe pokolenia będą oceniać ten wielki powrót Wojskowej Akademii Medycznej. Bądźcie wierni przysiędze lekarskiej i przysiędze wojskowej. Niech te dwa akty strzeliste waszego zawodowego życia nigdy się w was nie kłócą, ale wzajemnie umacniają – powiedział ks. ppłk Tomasz Krawczyk.
Na zakończenie Mszy św. w imieniu biskupa polowego proboszcz parafii wojskowej w Łodzi złożył serdeczne życzenia absolwentom.– Życzę, aby wasza służba była zawsze źródłem głębokiej satysfakcji. Życzymy wam niezłomnego zdrowia, pewnej ręki i oka, które w każdym pacjencie dostrzeże przede wszystkim człowieka – wymienił.
Następnie ks. Krawczyk zwrócił się do kadry dowódczej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. – Jego Magnificencji płk. rektorowi-komendantowi prof. Markowi Saracynowi oraz całej nowej kadrze dowódczej WAM życzę niesłabnącej pasji i siły w budowaniu potęgi odrodzonej Akademii. Niech to wielkie dzieło przynosi owoce, które zadziwi całą Polskę. Życzymy wam studentów pojętnych, kadry lojalnej, a w codziennym zarządzaniu uczelnią – mądrości, która potrafi idealnie połączyć surową wojskową dyscyplinę z akademicką wolnością – życzył.
Na znak duchowej jedności i pamięci modlitewnej w imieniu biskupa polowego Wiesława Lechowicza ks. kpt. Dariusz Janowski, kapelan Wojskowej Akademii Medycznej przekazał na ręce Jego Magnificencji Rektora WAM oraz całej społeczności akademickiej szczególny dar – ikonę Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Wojska Polskiego.
– Niech ten święty wizerunek nie będzie tylko piękną pamiątką. Przebogaty w swojej symbolice płaszcz Maryi – Hetmanki, pod który od wieków chronili się polscy żołnierze, niech staje się dla was namacalnym znakiem schronienia. Modlimy się gorąco, aby Maryja Matka Najświętsza – niczym najtrwalszym, żołnierskim polskim płaszczem – otulała i chroniła Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi. Niech ta ikona Maryi strzeże waszych sal wykładowych, laboratoriów medycznych i poligonów. Gdy przyjdą chwile trudne, skierujcie swój wzrok na Jej oblicze. Ona zawsze wskaże wam Chrystusa – Najwyższego Lekarza i waszą najpewniejszą tarczę. Niech Chrystus błogosławi każdemu waszemu krokowi, Maryja, Matka Najświętsza, Hetmanka Żołnierza Polskiego otacza was płaszczem swojej opieki, a żołnierskie szczęście nigdy was nie opuszcza – powiedział ks. Tomasz Krawczyk.
Tekst: TKM
Zdjęcia: sierż. Bartosz Wójtowicz



























