POGRZEB ŚP. PŁK. MARIANA DÓJCZYŃSKIEGO
środa, 31-01-2024
We wtorek, 30 stycznia 2024 r. o godz. 12.30 w kaplicy cmentarza katolickiego w Łodzi, odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. płk. w st. spocz. dr. n. med. Mariana Dójczyńskiego, długoletniego pracownika naukowo-dydaktycznego Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Był radiologiem, specjalistą w zakresie Organizacji Ochrony Zdrowia Wojsk, medycyny morskiej, balneologii i Zdrowia Publicznego.
W wygłoszonej homilii pogrzebowej ks. ppłk Tomasz Krawczyk powiedział, że w takiej chwili pożegnania zawsze rodzi się potrzeba przypomnienia niektórych najważniejszych faktów z życia i dokonań zmarłego, który służył naszej Ojczyźnie przez wiele lat swoją wiedzą medyczną jako lekarz wojskowy i wybitny znawca problemów Organizacji Ochrony Zdrowia Wojsk i Zdrowia Publicznego.
- „Zebraliśmy się dziś na wspólnej modlitwie, aby podziękować Panu Bogu za życie śp. śp. płk. dr n. med Mariana Dójczyńskiego. W całym swoim życiu spotykał ludzi, którym nigdy nie odmówił pomocy, których nigdy nie zawiódł. Kierował się zawsze głęboką wiarą w Boga i miłością do cierpiącego człowieka” - powiedział ks. ppłk Tomasz Krawczyk.
- „Każda śmierć człowieka to katecheza dla nas, czegoś nas uczy, coś nam uświadamia, coś w nas budzi. W obliczu śmierci przyglądamy się zakończonemu życiu – odwracamy jego karty i wracamy do początków życia, które śmierć zamyka w jego doczesnym wymiarze, wracamy do miejsc urodzenia zmarłego, środowiska, które go uformowało, w którym stał się w pełni człowiekiem, chrześcijaninem, Polakiem” - dodał ks. ppłk Krawczyk.
Śp. płk. w st. spocz. dr. n. med. Marian Dójczyński urodził się 27 sierpnia 1946 r. w Wierzbicy koło Radomia w wielodzietnej rodzinie. Tam ukończył szkołę podstawową. Świadectwo maturalne uzyskał 1964 w Liceum Ogólnokształcącym w Radomiu. Po zdaniu egzaminów wstępnych rozpoczął studia w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Studia medyczne rozpoczął wraz z kilkunastoma kolegami służąc przez rok w jednostce wojskowej w Skierniewicach. W okresie studiów włączył się aktywnie w działalność harcerską, którą kontynuował przez następne lata. Na VI roku studiów ożenił się z Krystyną, troskliwą kochającą żoną i mamą, z którą wspólnie przeżyli 54 lata. Po odbyciu stażu podyplomowego w Szpitalu Klinicznym w Łodzi trafił na rok do Jednostki Wojskowej w Ostródzie.
Dzięki swojej wyjątkowej pracowitości, zaangażowaniu i szerokiej działalności społecznej już po roku znalazł się w Łodzi i rozpoczął pracę w Wojskowej Akademii Medyczne w zakładzie Organizacji i Taktyki Służby Zdrowia. W roku 1983 obronił pracę doktorską , a w roku 1987 awansował na stanowisko Kierownika Zakładu Organizacji Ochrony Zdrowia Wojsk i Zdrowia Publicznego. Na tym stanowisku pozostał do 2010 roku. Po rozwiązaniu WAM-u, swoją pracę kontynuował w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie do końca swojego życia . Był specjalistą w zakresie Organizacji Ochrony Zdrowia Wojsk, specjalistą w zakresie Radiologii i Higieny oraz specjalistą w zakresie Zdrowia Publicznego.
W okresie funkcjonowania Wojskowej Akademii Medycznej Zakład Organizacji Ochrony Zdrowia Wojsk i Zdrowia Publicznego prowadził kursy dla lekarzy wojskowych. Był kierownikiem specjalizacji dla kilkunastu lekarzy wojskowych. Organizował i współorganizował konferencję naukowo-szkoleniowe o zasięgu krajowym i międzynarodowym. Uczestniczył w wielu spotkaniach i ćwiczeniach, także polowych w kraju i za granicą. Był autorem i współautorem opublikowanych ponad 150 artykułów naukowych. Był konsultantem wojskowej służby zdrowia a także konsultantem krajowym w dziedzinie Zdrowia Publicznego.
Zawodową pracę z pacjentami kontynuował jako lekarz zakładu pracy, następnie jako radiolog w pracowni specjalistycznej na Bałutach. Od końca lat 90 rozpoczął pracę w prywatnym gabinecie lekarskim świadcząc usługi z zakresie medycyny pracy zyskując szacunek i wdzięczność pacjentów. Swoją działalność społeczną rozpoczął już na studiach i kontynuował ją do końca swojego życia zawodowego. W Łódzkim ZHP organizował wielokrotnie obozy harcerskie dla dzieci z niepełnosprawnościami w Białym Borze i Jarosławcu. Pełnił funkcje społeczne w Polskim Czerwonym Krzyżu. W latach 1997-2001 był Prezesem Zarządu Okręgowego PCK w Łodzi. W 2000 roku został członkiem Rady Lekarskiej Wojskowej Izby Lekarskiej. Następnie jej sekretarzem a w latach 2014-2018 pełnił funkcję wiceprezesa WIL. Był przewodniczącym komisji emerytów i rencistów Wojskowej Izby Lekarskiej.
W trakcie swojej pracy zawodowej i społecznej dał się poznać jako człowiek niezwykle aktywny i pogodny. Swoje pomysły realizował z pasją i ogromnym zaangażowaniem. Zawsze twórczy, dowcipny i z wielkim dystansem do siebie. Przez wszystkie lata swojej aktywności zawodowej i społecznej dał się poznać jako człowiek o złotym sercu, błyskotliwym choć czasami ciętym dowcipie. Nigdy nie zapominał o spotkaniach w gronie absolwentów WAM, w których od lat razem z żoną uczestniczył. Dwukrotnie organizował spotkania absolwentów VIII kursu w Dobieszkowie pod Łodzią gdzie mieszkał. Było to jego miejsce na ziemi, które po kochał i realizował w nim swoje pasje do końca swoich dni. Uwielbiał majsterkować i zajmować się ogrodem. Lubił podróżować i poznawać nowe miejsca. Wspólnie z żoną Krystyną odwiedzili wiele miejsc. Szczególnie bliska była mu podróż do Ziemi Świętej. Jednak najbardziej cenił sobie wspólne wyjazdy z wnukami Michałem i Marcinem. One dawały mu siłę i energię w życiu. Za całokształt swojej pracy był wielokrotnie wyróżniany. Między innymi odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, złotymi odznaczeniami za zasługi dla ZHP i PCK, medalem Komisji Edukacji Narodowej, Honorową Odznaką Miasta Łodzi i innymi wysokimi odznaczeniami wojskowymi.
- „Kochał Pana Boga, swoją rodzinę, życie i ludzi, a świat mu to odwzajemniał. Był dobrym człowiekiem, kochającym mężem, troskliwym ojcem i wspaniałym dziadziusiem. Zawsze twardym i sprawiedliwym szefem, empatycznym i świetnym lekarzem. Ostatnie dwa lata życia to trudna walka o zdrowie po przebytym ciężkim udarze. Nigdy się nie poddał i walczył do samego końca. Odszedł od nas człowiek wielkiego serca i wielkich zasług. Najbliżsi, współpracownicy, studenci i pacjenci zawsze mogli liczyć na jego pomoc i wsparcie. Wiele osób właśnie jemu zawdzięcza swoje osiągnięcia i sukcesy. Całe życie związany z Wojskową Służbą Zdrowia i swoimi pacjentami. Najważniejsza w Jego życiu była rodzina: ukochana żona Krystyna z którą przeżył 54 lata życia w sakramentalnym małżeństwie, synowa Magda, syn Jarek, który poszedł w jego ślady i także został lekarzem wojskowym oraz ukochani wnukowie Michał i Marcin, którzy stanowili jego oczko w głowie” - powiedział syn zmarłego mjr dr Jarosław Dójczyński.
Człowiek, nawet wtedy, gdy stanie się garścią prochu, zmartwychwstanie na wieczność i na szczęście - jak Chrystus. Oto teraz przed naszym bratem Marianem Dójczyńskim Jezus Chrystus otwiera drogę do życia w pełni, do niezniszczalnej miłości. Módlmy się, aby mógł na wieki oglądać swojego Stwórcę i Odkupiciela, Pana Życia i Śmierci.
Requiescat in pace.
ks. ppłk Tomasz Krawczyk


























